Ćma w technice dotwork

Ćma w technice dotwork


Ćma w technice dotwork i inne tatuaże

Wracam z kolejnymi nowinkami z naszego studia. Na początek pokażę Wam kilka nowych tatuaży, a tajemnice zdradzę pomału w najbliższych dniach ;). Dużo pracuję i narzędzie staje się coraz lżejsze, a gotowe wzory  piękniejsze. Cieszę się razem z właścicielami tatuaży i coraz trudniej rozstawać z dziełami na skórze. Po pierwsze ćma, która jest zrobiona udoskonaloną techniką dotworku. W naturze to dla mnie stworzenie nieprzyjemne i staram się go unikać za wszelką cenę. Tatuaż już oczywiście nie budzi złych emocji, a nawet jest powodem dumy. Kolejny wzór dla doskonale nam znanej tatuażoholiczki przedstawia Myszkę Minnie disneya. Dalej dwa feniksy, w podobnej technice. Jest też kilka bukietów róż z rożnym podejściem do tematu. Kolejny projekt to śmierć ukrywająca się pod maską powstał na podstawie szkicu klienta. Także autorstwo sobie podzielimy na połowę. Uważni dostrzegą wiedźmiński medalion ukryty pomiędzy wzorem z wilkiem i wyrytą w ciele ważną datą. Jest też coś mniejszego – korona na ręce. Przekłucia industrial, standard, conch oraz surface jak zwykle na koniec. Piszcie czy podoba Wam się kierunek, w którym zmierza moja technika, czy czegoś brakuje, czy powinnam coś mocniej przemyśleć lub poprawić. Ponownie nagrodzimy waszą aktywność i pod koniec listopada wylosujemy wśród komentujących / polubiających / udostępniających nasze wiadomości voucher o wartości 100 zł.